Zamieszkuje zimne i śnieżne rejony półkuli północnej. Należy do rodziny łasicowatych i jest jej prawie największym przedstawicielem. Myślę że największym lądowym przedstawicielem łasicowatych. Z wyglądu bardzo przypomina niedźwiedzia, lecz nim nie jest. W takim razie cóż to za stwór zapytacie. Otóż mam zaszczyt przedstawić państwu drapieżnika co się zowie.
Rosomak tundrowy Gulo Gulo.
Okrywa go gęste i długie brązowo czarne futro. Duża głowa, pysk raczej krótki. Zęby duże i mocne. Uszy zaokrąglone i zakończone żółtawą sierścią podobnie jak u niektórych łasicowatych. Ma długie nogi, i duże stopy zakończone naprawdę solidnymi pazurami. Ogon puszysty. Długość jego ciała wynosi 65–87 cm, długość ogona 17–26 cm, masa ciała od 10 do 31 kg, samice są przynajmniej o 10% mniejsze i do 30% lżejsze od samców. Tu się troszkę pośmiejemy. Wyobraźcie sobie taką sytuację, jesteście na północy Finlandii, Norwegii czy Rosji i widzicie biegnącego po śniegu rosomaka. Jest jeden. Bo to samotnik. Skąd będziecie wiedzieć czy to samiec czy samica? Sam ogona wam nie podniesie, na plecy się nie położy i nie zademonstruje tego czy owego.
Rosomak to naprawdę niezły komandos, świetnie pływa, wdrapuje się na drzewa, biega po śniegu i niespecjalnie się zapada. Atakuje zwierzęta kopytne które akurat są dużo większe od niego. No i jak na komandosa to charakterny okrutnie. Postawi sie rysiowi i niedźwiedziowi też krwi napsuje zanim ogon pokaże. Gdy biegnie z głową lekko pochyloną tuż nad tropem ledwie odciśniętym na zmrożonym śniegu jego długie połyskliwe futro jakby falowało na nim. Człek ile musi się nasiedzieć u fryzjera by mu tak włosy zrobił?
Jego populacja i areał nieco wzrósł w stosunku do słusznie minionych lat pięćdziesiątych dwudziestego wieku, kiedy to polowano na niego namiętnie i z głupim uporem. Na horyzoncie pojawiła się lekka nadzieja na powrót tego pięknego stwora do przyrody.
Teksty które ostatnio publikuję są częścią przyszłej książki. Ciekawych gatunków będzie więcej. Jak chcecie ja nabyć w przyszłości to zapraszam do zrzutki.
A oto link do zrzutki;
[https://zrzutka.pl/dte9m2](https://zrzutka.pl/dte9m2)
@wszyscy
@obserwujący
Do grona fotografów tworzących treść wizualną dołączył pan
Paweł Czapczyk
Fot. Paweł Czapczyk i jego fińskie Rosomaki
Książka "Tędy i owędy o ssakach gawędy" wydanie drugie uzupełnione
niedziela 21 grudnia 2025r.