Robert Bijas
Fotografia przyrodnicza

Wędrując po polnych drogach szukając śladów i tropów drobnych ssaków napotykam czasami na całą paletę barw i kolorów mieniących się na żółtym tle rzepaku. Zadumany, zawąchany, czasami wzdrygnę się warczeniem chomika, lub zobaczę wpatrujące się we mnie ogromne i łagodne oczy sarny. Po chwili czar pryska i tylko zad widać gdy sarna umyka wysoko skacząc. Ach te pola.


WIĘCEJ >

Czasami zdarzy się fotografowi przyrody taki moment, taka chwila kiedy może obserwować zachowania swoich ukochanych bohaterów. Zdarza się, że takie chwile zatrzyma. Być może to ostatnie takie chwile w tym sezonie podczas fotografowania susłów, a może to w ogóle ostatnie chwile w życiu młodego susła? Może fotograf nigdy więcej nie natrafi na taka sytuację? tego nie wiemy, dlatego u mnie jest dużo zdjęć których nikt inny by nie trzymał bo nie są idealne. Te zdjęcia pokazują nam świat zwierząt i ich uczucia.

A ja zakończyłem fotografowanie z usmiechem na twarzy i z duszą radosną.


WIĘCEJ >
wtorek, 29 czerwca 2021

Fotografowanie tych wspaniałych zwierząt jest dla mnie czymś wyjątkowym i niezwykłym. Cieszę się gdy okazują mi choć odrobinę zaufania i pozwalaja się fotografować z bliska, czasami bardzo bliska. Dziś suseł nic sobie nie robił z mojej obecności i podszedł na 1,5 m popatrzył mi w oczy i leniewie schował sie w swojej norce. Zapraszam do ogladania.


WIĘCEJ >
poniedziałek, 7 czerwca 2021

Wybuchła wiosna i wybuchły kolory łąk i pól. Ostatnio wiele dni spędzam w terenie, nie zawsze uda się coś ciekawego zamknąć w kadrze, ale pola i łąki cieszą oczy i wspaniałym zapachem drażnią nozdrza. Jest wspaniale.


WIĘCEJ >

Pierwszy wypad rozpoznawczy na żołny. Byłem pełen obaw czy przylecą. Miejsce jest bardzo specyficzne pod względem miejscówki. Jest łatwo dostępne i bardzo hałasliwe, auta mkna po betonowych blokach dziurawych w środku, huk ogromny. To jednak nie odstrasza tych pięknych ptaków, przejeżdża ciągnik ptaki zrywają się gwałtownie wysoko w górę, by po chwili siąść na tym samym patyku. Zdjęcia żołn wykonywałem z okna auta, raz tylko odszedłem na 7 metrów.


WIĘCEJ >

Ostatnie dnie i noce poświęciłem fotografi niezwykłego stworzenia jakim jest Zębiełek białawy.


WIĘCEJ >

Swego czasu dostałem z KUL`u materiały o ryjówkach i innych drobnych ssakach. Był też materiał o zębiełku białawym, taki pan miał go w garażu i tam robił zdjęcia. Bardzo chciałem i ja, sam dojść i sam sfotografować.

Szło mi kiepsko z tym gatunkiem i innymi ryjówkowatymi. Siedząc w domu przed komputerem słyszałem co raz piski jakieś piekielne, siostra przychodzi i mówi weź się rusz i zobacz co tak się drze okropnie. Szwagier podpowiada że jakoby to ryjówka ale szara. Zaświeciła mi się lampka. Czyżby to zębiełek? Pochodziłem, nawet aparat wziąłem na wszelki wypadek. Ale nic. Wróciłem do domu. Za chwil parę wbiega siostra i mówi kot coś złapał, ale mysz to nie jest. Kot przegnany był szybko, zwierzak żyje i nawet dziabnął mnie w palec. Tylko tak dziwnie wykręcony. Uspokoił się. Widzę że jego prawa przednia łapka niedomaga. Ciągnę palcem delikatnie po jego tyciusim kręgosłupie i czuję że nie jest prosty, jest skręcony. Na szybko przygotowałem malutkie akwarium, był mech, szyszka i korzeń jakiś. Zwierzak znalazł się tam i ukrył w mchach. Nakryłem akwarium z góry. Poszedłem ukopać jakiegoś robala. Sorry ale tak jest, owadożerne jedzą owady i inne żywe organizmy, nie są weganami. Po jakimś czasie odżył, ale był skręcony. Niestety operacja kręgosłupa nie wchodzi w grę. Nikt się nie podejmie. Podałem dżdżownicę, patrzył się na mnie swymi maleńki oczkami, mniejszymi niż główka szpilki. Chwycił na początku delikatnie, by za moment łapczywie objąć swą zdobycz. Zaszył się na chwilkę. Robiłem zdjęcia, i nie miałem przyjemności z tego. Ten krzyk na dworze to były zaloty zębiełków. Odszedł w nocy, po cichu. Koty mam nadal, inne i nie wychodzą z domu. Myszy domowe niestety wyrządzają nam ogromne szkody. Sytuacja się powtórzyła. Zębiełek ma się dobrze nadzwyczajnie. Pożywia się i wypróżnia. Tu jest sprawa dziwna bo kot znalazł zębiełka na strychu!


WIĘCEJ >

Popielica szara zamieszkuje najwyższe partie lasu czyli korony drzew zwykle są to lasy bukowe, ale mogą też być lasy bukowe i dębowe. Wszystkie popielicowate  żerują w nocy.

Popielicowate to chyba moje najbardziej kochane zwierzaki, gdy tylko robi się ciepło (nie w tym roku) zaraz szukam okazji by wyrwać się na noc do lasu by je podpatrywać i fotografować. Co jeszcze zobaczę to wartoś dodana, coś co człowiekowi zostanie na zawsze w pamięci. Mamy maj, obudziły się najpierw koszatki bo na przełomie marca i kwietnia, choć w tym roku wybudzenie musiało być później. Wcześniej tylko żołędnice się wybudzały, ale tych już raczej nie ma. Niegdyś kolejność była taka w wybudzaniu:


WIĘCEJ >
wtorek, 4 maja 2021

Długi weekend w Zwierzyńcu minął. Turyści jeszcze są w sporej liczbie. Pogoda w końcu dopisała, było słońce i pierwsze listki. Ptaki już gniazdują w najlepsze i uwijają się jak w ukropie by dostarczyć pokarm lub wykończyć gniazdo lub dziuplę. Świergotom nie było końca. Zapraszam do Zwierzyńca i na Roztocze gdzie służę pomocą w fotografii przyrodniczej.


WIĘCEJ >

Siewczka to sliczny malutki ptaszek który żeruje na piasku tuż przy wodzie lub w płytkiej wodzie.


WIĘCEJ >