Wybuchła wiosna i wybuchły kolory łąk i pól. Ostatnio wiele dni spędzam w terenie, nie zawsze uda się coś ciekawego zamknąć w kadrze, ale pola i łąki cieszą oczy i wspaniałym zapachem drażnią nozdrza. Jest wspaniale.
WIĘCEJ >
Pierwszy wypad rozpoznawczy na żołny. Byłem pełen obaw czy przylecą. Miejsce jest bardzo specyficzne pod względem miejscówki. Jest łatwo dostępne i bardzo hałasliwe, auta mkna po betonowych blokach dziurawych w środku, huk ogromny. To jednak nie odstrasza tych pięknych ptaków, przejeżdża ciągnik ptaki zrywają się gwałtownie wysoko w górę, by po chwili siąść na tym samym patyku. Zdjęcia żołn wykonywałem z okna auta, raz tylko odszedłem na 7 metrów.
WIĘCEJ >
Ostatnie dnie i noce poświęciłem fotografi niezwykłego stworzenia jakim jest Zębiełek białawy.
WIĘCEJ >
Swego czasu dostałem z KUL`u materiały o ryjówkach i innych drobnych ssakach. Był też materiał o zębiełku białawym, taki pan miał go w garażu i tam robił zdjęcia. Bardzo chciałem i ja, sam dojść i sam sfotografować.
Szło mi kiepsko z tym gatunkiem i innymi ryjówkowatymi. Siedząc w domu przed komputerem słyszałem co raz piski jakieś piekielne, siostra przychodzi i mówi weź się rusz i zobacz co tak się drze okropnie. Szwagier podpowiada że jakoby to ryjówka ale szara. Zaświeciła mi się lampka. Czyżby to zębiełek? Pochodziłem, nawet aparat wziąłem na wszelki wypadek. Ale nic. Wróciłem do domu. Za chwil parę wbiega siostra i mówi kot coś złapał, ale mysz to nie jest. Kot przegnany był szybko, zwierzak żyje i nawet dziabnął mnie w palec. Tylko tak dziwnie wykręcony. Uspokoił się. Widzę że jego prawa przednia łapka niedomaga. Ciągnę palcem delikatnie po jego tyciusim kręgosłupie i czuję że nie jest prosty, jest skręcony. Na szybko przygotowałem malutkie akwarium, był mech, szyszka i korzeń jakiś. Zwierzak znalazł się tam i ukrył w mchach. Nakryłem akwarium z góry. Poszedłem ukopać jakiegoś robala. Sorry ale tak jest, owadożerne jedzą owady i inne żywe organizmy, nie są weganami. Po jakimś czasie odżył, ale był skręcony. Niestety operacja kręgosłupa nie wchodzi w grę. Nikt się nie podejmie. Podałem dżdżownicę, patrzył się na mnie swymi maleńki oczkami, mniejszymi niż główka szpilki. Chwycił na początku delikatnie, by za moment łapczywie objąć swą zdobycz. Zaszył się na chwilkę. Robiłem zdjęcia, i nie miałem przyjemności z tego. Ten krzyk na dworze to były zaloty zębiełków. Odszedł w nocy, po cichu. Koty mam nadal, inne i nie wychodzą z domu. Myszy domowe niestety wyrządzają nam ogromne szkody. Sytuacja się powtórzyła. Zębiełek ma się dobrze nadzwyczajnie. Pożywia się i wypróżnia. Tu jest sprawa dziwna bo kot znalazł zębiełka na strychu!
WIĘCEJ >
Popielica szara zamieszkuje najwyższe partie lasu czyli korony drzew zwykle są to lasy bukowe, ale mogą też być lasy bukowe i dębowe. Wszystkie popielicowate żerują w nocy.
Popielicowate to chyba moje najbardziej kochane zwierzaki, gdy tylko robi się ciepło (nie w tym roku) zaraz szukam okazji by wyrwać się na noc do lasu by je podpatrywać i fotografować. Co jeszcze zobaczę to wartoś dodana, coś co człowiekowi zostanie na zawsze w pamięci. Mamy maj, obudziły się najpierw koszatki bo na przełomie marca i kwietnia, choć w tym roku wybudzenie musiało być później. Wcześniej tylko żołędnice się wybudzały, ale tych już raczej nie ma. Niegdyś kolejność była taka w wybudzaniu:
WIĘCEJ >
Długi weekend w Zwierzyńcu minął. Turyści jeszcze są w sporej liczbie. Pogoda w końcu dopisała, było słońce i pierwsze listki. Ptaki już gniazdują w najlepsze i uwijają się jak w ukropie by dostarczyć pokarm lub wykończyć gniazdo lub dziuplę. Świergotom nie było końca. Zapraszam do Zwierzyńca i na Roztocze gdzie służę pomocą w fotografii przyrodniczej.
WIĘCEJ >
Siewczka to sliczny malutki ptaszek który żeruje na piasku tuż przy wodzie lub w płytkiej wodzie.
WIĘCEJ >
Zimna ta wiosna tego roku. leżałem trochę na mokrym piasku nad zalewem na Rudce. Wiało mocno i bardzo zimnym wiatrem. momentami padały płatki śniegu. Nad wodą zatrzymała mnie brodziec. piekny ptak. Warto było pomarznąć.
WIĘCEJ >
Kilka upalnych dni sprawiło ze nasze pola pozieleniały i zażółciły się. Wiosna to czas kiedy życie eksploduje feerią barw i ptasich treli. Wszystko kwitnie, bzyczy i ćwierka. Aż chce się żyć. Zapraszam na kilka zdjęć z ostatnich wypraw. Więcej w galerii.
WIĘCEJ >
Nastała wiosna kwitnaca pachnąca, wspaniała. Życie buzuje na każdym kroku i na każdym piętrze lasu i łąki. Florianka to zawsze było dla mnie magiczne miejsce. Zawsze ten zakątek oferował coś wspaniałego. Tak było i tym razem. Od śpiewających krętogłowów, krzyzodzioby świerkowe, jaskółki dymówki. Gdzie jest takie miejsce na świecie, gdzie leżąc na drodze fotografujesz ptaki, opodal w stajni koniki polskie rżą, a nad głową przelatująz krzykiem ptaki.
WIĘCEJ >









